PSIARZ CZYTA: tytuły, które powinniście znać (część 1)

by - września 12, 2020


W poście podsumowującym nasze blogowe działania wspominałam o tym, że psie matki, strudzone obowiązkami z tym związanymi, też znajdą u nas coś dla siebie. Tym razem na waszych ekranach prawie tysiąc słów na temat sześciu tytułów, które powinniście znać i trochę o ich autorach. Zobaczcie czym zajmuje czas, gdy ogłaszam, że "mam offline" (tzn. w soboty i niedzielę)!

* Jak widać po nagłówku to dopiero pierwsza część. A, i jeszcze jedno: to NIE jest wpis stworzony przy współpracy, ale kiedyś w tej tematyce już taki stworzyłam. Jeśli chcecie go przeczytać, kliknijcie w link na samym dole tekstu.

PSIARZ CZYTA: tytuły, które powinniście znać

Teraz usiądźcie wygodnie, bo przed waszymi oczami sześć super świetnych książek!


1. "Drużyna" (cały cykl)

Jeżeli jesteście tu już jakiś czas to zapewne wiecie, że jestem silnie związana z twórczością Johna Flanagana, a dokładniej z serią "Zwiadowcy". Kiedy już skończyłam czytać wszystkie pozycje z tej serii sięgnęłam po drugi cykl tego autora i jak zapewne się domyślacie była to "Drużyna". Przeczytanie wszystkich ośmiu części zajęło mi około miesiąca i niech będzie to dla was opinią, że serio warto.

Głównym bohaterem jest Hal Mikkelson - sierota (co rzecz jasna nie definiuje go jako człowieka, jednak jest dość ważne w tej historii), ale przede wszystkim młody chłopak o ponadprzeciętnych umiejętnościach, które przydają mu się jako przywódcy podczas treningów drużyn, czyli kilkumiesięcznych testów wytrzymałości, mających wykształcić prawdziwy charakter młodych mężczyzn ze Skandii. Jedna przygoda goni drugą...


2. "Gdyby ocean nosił twoje imię"

Źle oceniłam tę książkę Mafi Tahereh. Zgrywałam ją na czytnik z myślą, że będzie to lekka lektura, coś w typie romansu, ewentualnie obyczajówki, na czas między czytaniem jednej, a kolejnej części Wiedźmina. Otóż nic z tych rzeczy i uważam, że nie bez powodu została uznana za bestseller.

Opowiada o niełatwym życiu muzułmanki, imieniem Shirin, w Ameryce. Na każdym kroku nastolatka spotyka się z rasizmem, wykształcającym w jej sercu coraz większą dziurę. Pewnego dnia na zajęciach z biologii zostaje przydzielona do pary z chłopakiem o nietuzinkowym imieniu Ocean. Początkowo podchodzi do niego z rezerwą w obawie, że jego cudowny charakter okaże się jedynie przykrywką, ale z czasem uczucie to ustępuje innemu. Shirin nie chcę na to pozwolić.


3. "Twój Simon"

Tu sytuacja była zbliżona do tej z pozycją wyżej. Z tym, że książka "Twój Simon" nie spodobała mi się od początku, a nawet chciałam zaprzestać jej czytania, ale całe szczęście tak się nie stało. Doczytałam do końca powieść o przyjaźni i miłości. O tym, że nie tylko heteroseksualne osoby na nią zasługują i nie tylko w ich przypadku może rozkwitać romantyczna więź. Wiecie z resztą, że mnie nie obchodzi kto z kim sypia i dzieli życie. Obyście byli szczęśliwi, choć jak tak patrzę na to, co się dzieje w Polsce...

Simon Spier jest homoseksualistą, a pewnego sierpniowego dnia na Tumblr zauważa interesujący post i kontaktuje się z jego autorem, używającym pseudonimu "Blue". Na kilku wiadomościach się nie kończy, a obaj nastolatkowie zakochują się w sobie. Z czasem poznają się lepiej - chodzą do tej samej szkoły i wzajemnie starają się zidentyfikować. Po drodze napotkają, jednak wiele trudności. Czy uczucie, które ich łączy je przetrwa?


4. "Jedyne takie miejsce"

Klaudia Bianek to miłośniczka zwierząt: sama ma pięć kotów i psy, a do tego jest weganką, promuje również nabywanie książek z legalnych źródeł. Świetna osoba, prawda? To właśnie skłoniło mnie do zajrzenia do jej twórczości, a zaczęłam od jej debiutu, czyli "Jedyne takie miejsce"...

Jest to powieść obyczajowa. Główną bohaterką jest osiemnastoletnia Lena - mieszkająca na wsi, dziewczyna, która samotnie (właściwie to z babcią Teresą) wychowuje dwuletniego synka. Pewnego dnia do jej życia wraca dawny przyjaciel z dzieciństwa, wnuk sąsiada. Nie widzieli się przez dziesięć lat. On, student, z wielkiego miasta, syn bogatych przedsiębiorców ze sercem złamanym przez dziewczynę, którą przyłapał na zdradzie. Ona, zamieszkująca mały domek na wsi, zakończywszy edukację, nie pisząc matury, skupiająca się głównie na dziecku i pomocy babci. Czy mimo wielu różnic od nowa zbudują relację? 


5. "Szukając Alaski"

O Johnie Greenie, czyli autorze "Szukając Alaski", słyszałam dużo dobrego. Postanowiłam przekonać się na własnej skórze czy rzeczywiście jego twórczość zasługuje na tyle pochwał. Bezapelacyjnie tak jest. Pokaże wam to na przykładzie tej książki.

Swojego "Wielkiego Być Może" w szkole średniej, jaką jest Culver Creek szuka Miles Halter - nastolatek, nie cieszący się w szkole dość dużą popularnością, którego pasją jest zapamiętywanie ostatnich słów. Uczęszczając do tej placówki edukacji poznaje Pułkownika - swojego współlokatora oraz Alaskę Young - nadzwyczajną i jedyną w swoim rodzaju dziewczynę, oczarowującą go na wstępie znajomości swoją otwartością i pozorną beztroską... To właśnie wokół niej kręci się fabuła powieści. I to właśnie ona zadaje czytelnikowi pytanie: "Jak wydostać się z tego labiryntu cierpienia?". 

Naprawdę warto przeczytać lub obejrzeć miniserial. Ta książka nauczyła mnie chyba najwięcej ze wszystkich, jakie przeczytałam w swoim życiu, zwłaszcza że miałam do czynienia z podobną sytuacją w moim życiu i zawsze wywołuje u mnie lawinę wspomnień.


6. "Żółwie aż do końca"

Po przeczytaniu boskiej powieści, którą przedstawiłam wam pod numerem 4, postanowiłam sięgnąć po kolejną tego autora. Tym razem również się nie zawiodłam, a losy chorej psychicznie szesnastolatki - Azy Holmes pozwoliły mi lepiej zrozumieć osoby, zmagające się z depresją. John Green w swoich publikacjach zazwyczaj porusza problemy młodzieży, co bardzo mnie cieszy.

Rolę pierwszoplanową gra wspomniana już Aza Holmes. Pewnego dnia do jej uszu docierają wiadomości o zaginięciu miliardera Russela Picketta, który okazuje być się ojcem dawnego znajomego dziewczyny. Początkowo nie chcę angażować się w tą sprawę, lecz pod naciskiem swojej przyjaciółki - Daisy, zmienia zdanie, w międzyczasie odnawiając znajomość z Davisem, czyli synem poszukiwanego, lecz wątkiem głównym jest światopogląd osoby z depresją.


... a więc teraz rzucam wam rękawicę. Podzielcie się jakimiś ciekawymi pozycjami, skoro już tu dotarliście. Komentarze, ta pusta rubryczka poniżej, stoi otworem (pisałam wam już w poprzednim wpisie, że w chwili obecnej wasze reakcje na blogu są dla mnie na wagę złota). A ja nawet przerwę na moment lekturę kolejnego sztosa, który być może pojawi się w kontynuacji serii "Psiarz czyta", żeby wam odpowiedzieć! 

To co tam ostatnio czytaliście? Częściej sięgacie po pozycje w formie elektronicznej czy papierowej? Mieliście w rękach, którąś z dzisiejszych polecajek? Jestem ciekawa co sądzicie o dzisiejszej publikacji i czy jesteście zainteresowani kolejną częścią!


Podobne teksty

0 komentarze

Dla każdego internetowego twórcy komentarze są motywacją do dalszego działania, dlatego jeśli chcecie zakomunikować mi, że robię coś dobrze napiszcie mi kilka słów!