Recenzja obróżek z Furkidz.eu

by - stycznia 12, 2019

Ostatnimi czasy, a dokładniej w grudniu, udało mi się wzbogacić o długo wyczekiwane obróżki, tworzone czyimiś rękoma. Peppa została posiadaczką przyzwoitych produktów z Furkidz'a.

Na fotografii, o ile mogę użyć tego, jakże poważnego stwierdzenia - widoczna jest przedstawicielka wzoru Singing in the Rain. 

O firmie  

Furkidz to sklep internetowy, w którym dostaniecie rzeczy zarówno dla psów, ale i psiarzy. Zaopatrzycie w się tam, w np. w saszetki na smakołyki, kubki, bluzy z najróżniejszymi napisami, breloczki do kluczy. A jeśli chodzi o wasze psy, to kupicie tam dla nich m.in. obróżki, szelki, smyczki, legowiska i tak w błogą nieskończoność. Furkidz tworzą Magda i Dominik. Jeśli chodzi o kontakt to wszystko jest podane na ich stronie, gdzie można kupić wyżej wspomniane akcesoria. Podoba mi się fakt, że szybko odpowiadają na wiadomości. Czy to na mailu, czy na Fanpage. Na Instagramie nie wiem, bo nie próbowałam, ale raczej jest podobnie. Sklep dysponuje zakładką - o nas, gdzie mówią, a właściwie piszą o sobie w następujący sposób:
Furkidz.eu to pasja dwojga młodych ludzi do zwierząt - przede wszystkim do zwierząt. To sklep internetowy, który powstał, gdy Magda pochwaliła się uszytymi własnoręcznie obrożami na jednym z forów internetowych dla psiarzy. Zdjęcia wywołały falę poruszenia i... zamówienia.”


Współpraca z psem, w naszej odsłonie. Chociaż tyle, że widoczna jest tutaj jedna z obróżek. 


Wzór i wykonanie 

Wybrałyśmy obróżki, o wzorze Fantasty PlantSinging in the rain . Jak pewnie zauważyliście na zdjęciach, których jest naprawdę niewiele, ale tak to już jest gdy twój pies jest wiecznie zwiercony i zachowuje się jakby siedział na szpilkach, jedna obroża jest fioletowa, natomiast druga w ciemniejszym odcieniu  niebieskiego. Jeśli chodzi o pierwszy produkt to urzekło mnie, to że na fioletowym tle możemy zauważyć najróżniejsze roślinki, które wyglądają bardzo uroczo. Nie lubię się rozklejać, ale czasem nad tym nie panuję. Natomiast druga obroża jest obszyta materiałem, w kolorowe parasolki, co również wygląda znakomicie. Produkty pochodzą z serii Workout (czyli po polsku - trening), która szczerze mówiąc - zaskoczyła mnie. Pozytywnie, rzecz jasna. Workout'owe akcesoria są sztywniejsze od innych. Nie trudno jest je również uprać, chociaż tutaj trzeba uważać na temperaturę (pierzemy w czterdziestu stopniach). Furkidz zapewnia, że są też szybko schnące. Nie wiem, nie próbowałam jeszcze ich prać. Nasze intensywne użytkowanie nie jest chyba, na tyle intensywne, aby doprowadzić do kąpieli po ponad miesiącu użytkowania. A uwierzcie, że gdy kupiłam Peppie nowe szelki, po jednym dniu musiały znaleźć się na dnie kosza na pranie. I nie przesadzam! Ponadto obroże są wykonane z poliestru, na który naszyty jest materiał ozdobny. Wszystko jest trzykrotnie zszyte, niciami kaletniczymi. Wygląda to naprawdę estetycznie i w sumie aby zobaczyć szew to trzeba się trochę napatrzeć. Jeśli chodzi o zatrzask, to dwukrotnie wybrałam wariant plastikowy i szczerze to się zdziwiłam. Zawsze uznawałam plastik za tą znacznie gorszą opcję, a tu bach - niespodzianka! Zatrzask jest solidnie wykonany i odporny na zarysowania. W sumie to nie widać żadnych śladów użytkowania i to mnie niezmiernie cieszy. Oprócz plastiku, do wyboru miałam: zatrzask metalowy, półzacisk, martingale (z tego wariantu Pepson'owa korzystała wcześniej i trudno było się z tym rozprawić, aby zdjąć obróżkę) oraz łańcuszek. Natomiast jeśli chodzi o szerokość taśmy to zdecydowałam się na 2 centymetry, licząc się z tym, że może to być jednak, minimalnie więcej. Peppa jest psem o dosyć szerokim obwodzie szyi. Nie oszukujmy się. Pani pies nie założy obroży mniejszej niż 38 centymetrów, z tego też powodu wybrałam przedział - od czterdziestu do pięćdziesięciu centymetrów. Chodziło mi tutaj o to, że przeż psina ma też trochę sierści, stanowczo za długiej jak na mój gust i w przedziale - od trzydziestu do czterdziestu centymetrów, się zwyczajnie nie zmieści. Ano zgonu, przez zaduszenie to tutaj nie chcemy.

Stosunek ceny do jakości

I w sumie nie ma się co na ten temat zbędnie rozgadywać, bo chyba po przeczytaniu części właściwej recenzji wszyscy wiemy, że cena jest w stu procentach adekwatna. A jeśli chodzi o procenty to możecie na mnie liczyć, bo mam z tego działu sześć z matmy, co niestety nie zmienia faktu, że na półrocze będę miała czwórkę.

Za jedną obróżkę (druga była w tej samej cenie) zapłaciłam niecałe 32 zł plus wysyłka, która właściwie nie była droga. Szczerze to nie pamiętam już ile na nią wydałam i uważam to raczej za nieistotne, póki jej cena nie przekracza normy. No nie oszukujmy się.

Jakość poszła na spacer i zgubiła drogę powrotną, ale urzekło mnie to zdjęcie!

 Jasna strona mocy 

 • Nieskazitelne wykonanie, wprawiające w osłupienie niejednego konesera psich obróżek. Co ja gadam?
 • Dbałość o szczegóły - niewidoczny szew, nienaganne okucia i tak w nieskończoność.
 • Częste wyprzedaże. Czy to Black Friday, Halloween, którego szczerze nienawidzę i co się za tym wiąże - nie obchodzę, czy też zwyczajne i bez okazyjne promocje - cieszy mnie to jednakowo.
Produkt zgodny z opisem i moimi wymaganiami, które nad wymiar często są zbyt wygórowane.
 • Dokładny i jawny, bogaty w szczegóły opis produktu, z którego możemy dowiedzieć się wszystkiego o obróżce.
Zakładkaczęste pytania na stronie Furkidz'a wywołała u mnie fascynujące emocje. Cieszy mnie fakt, że sklep dysponuje czymś takim, dla dobra swoich klientów.
Niskie ceny, niczym w Medii Expert. Chyba tego podpunktu, rozwijać nie muszę.
Kółko do adresówki, której poniekąd nie mamy, ale możemy się w takową zaopatrzyć, korzystając z oferty Magdy i Dominika. I w sumie chyba to przy okazji jakiegoś zamówienia zrobię. A co mi szkodzi?

Poniekąd tutaj produkt jest widoczny, chociaż o to również trudno z tym psem. 

Ciemna strona mocy

Właściwie to mam tylko jedno zastrzeżenie, któro nie wpływa jakoś mocno na użytkowanie, ale wolałabym, aby było to bardziej dopracowane. Nie zmienia to jednak faktu, że firma ta jest świetna i dysponuje równie świetnymi produktami. A tym jednym, jedynym minusem jest ciężka regulacja.

Podsumowując...

Produkty ale i producent cieszy się u mnie znakomitą opinią i myślę, że trudno byłoby to zmienić. Furkidz to firma, posiadająca szeroką gamę produktów zarówno dla psiarzy i ich podopiecznych. Serdecznie polecam każdemu, bo psie akcesoria Magdy i Dominika są dostosowane dla każdego psa!

You May Also Like

4 komentarze

  1. Super się czyta!
    Z Furkidza jeszcze nic nie mam w swojej kolekcji, ale być może już niedługo nadejdzie czas, że to się zmieni:D
    Swoją drogą - podoba mi się nazwą "Singing in the rain", jak ten musical!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci doświadczenia z tą firmą, bo naprawdę jest warto! Jeśli chodzi o musiacal, to jakoś nie mogę znaleźć czasu aby to obejrzeć. Ale jak powiedziałam, tak zrobię!

      Usuń
  2. O Furkidz słyszałam wielokrotnie i były to same pozytywne opinie. Póki co w naszej psiej szafie nie znalazło się jeszcze nic spod nazwy tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas najwyższy to zmienić! Polecamy i pozdrawiamy serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o tym co właśnie przeczytałeś? ;) Podzielasz moją opinię? A może chciałbyś jeszcze o coś zapytać? Zakomunikuj mi to, dodając komentarz - z pewnością go przeczytam i odpowiem!