Psie imiona

by - stycznia 11, 2019


Jakieś stare (wróć - bardzo stare!) zdjęcie. Ale mam jakiś sentyment do zdjęć wykonanych w tej okolicy. Co zrobisz? Nic nie zrobisz. 

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad jakimś utrzymanym w psiej tematyce, postem. Może dlatego, że chciałabym dołączyć do serwisu doglovin.pl, a blog przemyśleniowych raczej nie kwalifikuje się do tej witryny? A może, bo ten blog z założenia miał być tylko i wyłącznie, w tematyce psiej? Tego nie wiem i chyba średnio chciałoby mi się szukać odpowiedzi na to pytanie. Z resztą, kogo to obchodzi? Nie oszukujmy się.

 Tak, tak kochany czytelniku, twój wzrok cię nie myli. Aktualnie napisałam więcej postów przemyśleniowych, niż psich. Właściwie, to mam do tego mieszane uczucia. Ale z drugiej strony chciałabym pisać więcej recenzji i innych rzeczy, utrzymanych w tym klimacie. I chyba do tego wrócę. Co o tym myślicie? Wiecie - komentarze i te sprawy.

 Skoro tu jesteś, psiarzu, to zapewne zauważyłeś nagłówek i byłeś ciekawy co dzisiaj wystukałam, dla ciebie i innych czytelników tego bloga, w klawiaturę. Nie licz na jakiś szczególnie długi post. Szczerze to średnio wiedziałabym czym się wykazać, bo ze mnie żaden psi specjalista. I raczej mi do tej funkcji jeszcze daleko, zapewniam. Summa Summarum to nie jestem specjalistą w żadnej dziedzinie. I dobrze mi z tym. Tak, tak - wiem jakie są moje plany na przyszłość i jeśli jesteś tutaj stałym bywalcem, to pewnie też je znasz. Jeżeli jednak, poznałeś nas niedawno - kliknij tutaj, a dowiesz się kim chciałabym być w przyszłości, moje cele na dalsze lata i powyższemu podobne.

Przy okazji tego posta, chciałabym wspomnieć i w sumie podziękować dwóm osobom. Pewnie zorientowałeś się, że jeszcze dwa tygodnie temu blog miał zupełnie inną strukturę. Owszem, z pomocą Dominiki i Kamila, ze Smells Like Adventure udało nam się go zmienić. Dobra, ja tylko wybierałam co chcę zmienić, a Dominika i Kamil wcielali moje pomysły w życie. W sumie to gdyby nie ta zmiana, to nie wiem czy miałabym chęci aby siedzieć tu teraz i to pisać. Najzwyczajniej w świecie - dziękuję!



 Przechodząc jednak do sedna sprawy, bo nie o tym chciałam dzisiaj pisać. Ale jest to pierwszy post po zmianie i w sumie warto by było zawrzeć taką informację. Nie przedłużając, jednak. Imię psa to dosyć istotna rzecz. To jedno słowo (chyba, że interesuje was wersja dwuwyrazowa lub zwyczajnie więcej wyrazowa - jest to wasz pies, a co się za tym ciągnie - całkowicie wasz wybór) towarzyszy psu przez całe jego, zdecydowanie za krótkie, życie i nasze częściowo też. Wybór imienia zazwyczaj przychodzi sam. Widzisz psa i pewnie od razu masz jakieś skojarzenie i to może być to coś. Tak po prostu, najzwyczajniej w świecie. Lubię gdy ten wyraz ma dla nas jakieś szczególnie, wyjątkowe znaczenie, ale jednocześnie emanuje prostotą i minimalizmem (jak powiada mój tata, który znacznie pomógł mi w wykonaniu grafiki, do tego wpisu - danke). Jeśli chcesz aby twój pies nazywał się Azor, co nie jest zbytnio pochwalane przez otoczenie - nie zwlekaj, wybierz to imię. Jeśli chcesz nazwać twojego psa Merlin (tak, tak - szykuje się na wizytę kabaretu Smile, w moim mieście) to zrób to. Jest to twoja indywidualna decyzja i ty (tylko podkreślam), decydujesz - jak będzie nazywał się twój podopieczny. Nie zwracaj uwagi na innych, to tylko twój pies i to ty będziesz spędzać z nim najwięcej czasu. Nie bój się próbować!

 Wybierajmy imiona krótsze, a najlepiej nie więcej niż dwusylabowe. Zalecane, aby to słowo, bądź słowa, posiadały również jakąś głoskę dźwięczną. Dla tych, którzy są średnio zainteresowani językiem polskim głoski dźwięczne, to takie, przy których wymawianiu drżą nam wiązadła głosowe. Jeżeli chodzi o przykłady, to wujek Google (swoją drogą, kto jeszcze używa tego wyrażenia?) jest zawsze do waszych usług. Dobra no, nie będę taka - przykładowymi głoskami dźwięcznymi, są - wszystkie samogłoski.

 Zdecydowanie jako imię nie sprawdzi się nazwa jakiejś komendy lub imię ludzkie, chociaż tutaj to zależy jakie. Ale raczej powinniśmy, na starcie z tego zrezygnować. Nie polecam też, nazywania czworonoga rasiztowsko, ani wulgaryzmami. Please! Pomyślcie o takim biednym piesku, który jest skazany na imię Cygan albo (tutaj miało być jakieś przekleństwo, ale jestem człowieczkiem nad wymiar cywilizowanym i nie używam brzydkich słów, wy też tego nie róbcie, drodzy przyjaciele)! Wybierajcie imię tak, abyście się go nie wstydzili i nie śmieli narzekać na wasz (podkreślam, tylko i wyłącznie wasz) wybór. Unikajcie też sytuacji, nazywania psa niedozwolonymi słowami, w innych krajach. Być może kiedyś zdecydujecie się odwiedzić takie państwo i przyjdzie wam przywołać psa? Nie polecam. I w sumie czytałam gdzieś o takiej sytuacji.

Nie jestem fanką wybierania imienia przed zakupem, przygarnięciem i Bóg wie czym jeszcze, psa. Chyba, że spędziliśmy już z nim trochę czasu i mniej więcej znany nam jest charakter i wygląd naszego psyjaciela. Mówię wam, to są bardzo istotne kryteria! Jeżeli decydujemy się na psa z hodowli, to zazwyczaj czworonóg ma już jakieś, chociażby robocze imię. Możemy się tym kierować. W tym przypadku to hodowca zna najlepiej gabaryty psa i może być najlepszym doradcą. To, że macie swojego psa jest poniekąd jego zasługą! Nie wdrażajmy się, jednak w ten zupełnie nieistotny temat. Przyznajcie, to naprawdę nikomu do szczęścia niepotrzebne. Prawda?

 Ja jestem raczej fanką imion oryginalniejszych, mniej znanych. Nie lubię, gdy tysiąc dwieście piętnaście psów w mieście, nosi takie same imię jak mój, jedyny w swoim rodzaju przyjaciel. Jeśli chodzi o mojego psa, to w moich okolicach spotkałam się tylko z imieniem Peppi, które reprezentuje piękna, kundelkowa arystokratka. O żadnej okolicznej Peppie, nie było mi dane słyszeć. I w sumie dobrze, bo gdybym wiedziała nie byłabym usatysfakcjonowana nie swoim wyborem i szukałabym jakiegoś pretekstu aby zmienić imię. Nie róbcie tego! Psie imię można zmieniać, do momentu, aż futrzak zacznie na nie reagować. Chociaż w sumie lepiej podjąć decyzję raz, a dobrze!

 A propòs imion mało oryginalnych i tych, nad wymiar często spotykanych. Kilka razy byłam świadkiem sytuacji, gdzie przykładowo będąc w parku miejskim - ktoś będzie nawoływał swojego podopiecznego, a jakiś inny pies myśląc, że chodzi o niego, usiłuje skierować swoje kroki do tej, nieznanej i nie widzianej mu wcześniej na oczy, osoby. Cześć, nie znam cię - ale jestem. Miło cię widzieć.

 Jeśli jednak, chodzi o oryginalność psich imion - jest to tylko i wyłącznie moja teoria, którą wcale nie musicie się kierować. Jak już wspomniałam, dla mnie - psie imię powinno mieć głębsze znaczenie. Te słowo musi, po prostu - musi, odzwierciedlać przykładowo jakąś największą umiejętność psa, albo predyspozycje. Chciałabym móc spojrzeć na psa i zobaczyć w jego oczach, to kim (nie daj Boże, czym) jest. Nie żebym wróżyła sobie przyszłość, jako jakaś wróżka, czy coś. Do tego mi jeszcze daleko i mam nadzieję, że nigdy w życiu nie przyjdzie mi na myśl, skorzystanie z takiej usługi. Nie rozwijamy tego tematu.

Pamiętajmy, też aby zwrócić uwagę, na rozmiar psa, gdy ten będzie dorosły. Bo przecież, nazwanie psa - Okruszkiem, gdy ten ma wyrosnąć na potężnego Mastifa Angielskiego jest stanowczym, niewypałem! Z resztą, który hodowca wyraziłby zgodę na tak odważne i totalnie nietrafne posunięcie? Osobiście ubóstwiam imiona włoskie i francuskie. Szczególnie, gdy przy pisaniu imienia trzeba zainwestować w jakąś kropeczkę, przecineczek na górze literki. Niebo! Co prawda czasami trzeba pogłówkować z wymową, ale po czasie samo przyjdzie. W końcu ma to coś! Jeśli chodzi o imię mojej psiny, Peppy, bo pewnie tobie psiarzu przyszło to na myśl - nie było ono moim wyborem, z czego jestem średnio usatysfakcjonowana. Kundelkowa została ochrzczona tak, a nie inaczej i średnio miałam coś do gadania. Nazwali ją już w jej poprzednim domu. A szkoda. Chociaż z drugiej strony, gdybym wybierała imię to pewnie zajęło by mi to dłuższy czas. Nie wypowiem się, czy mi się to imię podoba. Jest w pełni akceptowane przez moją skromną osobowość, mogę nawet pokusić się o stwierdzenie - nietuzinkowe. Średnio podoba mi się, jednak fakt, że na fejsie istnieje milion osiemset fanpejdży, pod tytułem - Nienawidzę Peppy i temu podobne. Przemilczę, to że mój pies nazywa się jak świnia z popularnej bajki. Moja ukochana siostra, pokusiła się o stwierdzenie, że kundelkowa naprawdę przypomina świnie, ponieważ dysponuje krótką kufą. Załamka. Totalna załamka.

 Podsumowując, chciałabym przekazać wam, że imię psa powinno mieć dla was jakieś szczególne znaczenie. Nie wybierajmy imion pod wpływem impulsu. Warto też, przed tym, przenikliwie trudnym, wyborem zapoznać się dobrze z psem i poznać jego gabaryty. Jak coś to służę pomocą!

You May Also Like

3 komentarze

  1. Jestem zdecydowanie zwolenniczką rzadkich imion. Wybierając imiona dla swoich psów, starałam się aby były oryginalne i chyba mi się udało. Nigdy nie spotkałam innych czworonogów o zbliżonych imionach.
    "Plato" to rodowe imię pandy. Z początku miałam zamiar dać szczeniakowi inne imię, ale po usłyszeniu historii imienia "Plato", nie wyobrażałam sobie nazwać go inaczej. Patrzyłam na małą, puchatą kulkę i to już po prostu był Plato.
    Jeśli chodzi o mojego drugiego psa, to wabi się Carrie. Ku pamięci aktorki Carrie Fisher - naszej ukochanej księżniczki Lei. Imię to naprawdę mi się podoba, a przede wszystkim pasuje do małej. ♥
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację! Imiona twoich psów mają „to coś”! Szkoda, że Gwiezdne Wojny się już kończą... Ale jak to mówią - „Coś się konczy, a coś innego zaczyna.” Podejdźmy do tego z optymizmem! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tobias został Tobiasem z różnych powodów - jednym z nich było to, że cały jego miot miał mieć imiona na literę T. Nie wiem, czy jestem zadowolona z tego imienia, ale w gruncie rzeczy całkiem je lubię, jest takie sympatyczne i można je skracać na milion sposobow ;)

    OdpowiedzUsuń

Dla każdego internetowego twórcy komentarze są motywacją do dalszego działania, dlatego jeśli chcecie zakomunikować mi, że robię coś dobrze napiszcie mi kilka słów!

Z chęcią przeczytam wasze adnotacje co do tekstu, który (mam nadzieję) wcześniej przeczytaliście. Co o tym myślicie na ten temat?