Lutowe Summa Summarum 2020 + polecajki

by - marca 07, 2020


"Czasem luty ostro kuty, czasem w lutym same pluty" - kojarzycie to przysłowie? Nie wiem, jaki u was był ten miesiąc, ale ja śmiało mogę przyznać, że u nas pogodę scharakteryzowałaby raczej druga część tego ludowego twierdzenia. Tak samo ilość nauki, testów i różnego typu sprawdzania naszej wiedzy. Ale hej - to miało być pozytywne podsumowanie! Czytajcie, więc dalej aby poczytać o tym co dobrego przydarzyło i zobaczyło nam się w lutym...

Miesiąc rozpoczęłam ze straszliwym katarem na koncie (i teraz, gdy kończę ten tekst również jestem chora, a co jeszcze ciekawsze - rok temu o tej porze też byłam przeziębiona), co było powodem nieobecności w szkole. Kiedy wróciłam, zaczął się drugi semestr - może nie zaczęłam go z najlepszymi wynikami, ale to utrzymało mnie tylko w przekonaniu, że w takim natłoku nauki trzeba wybrać sobie priorytety. W moim przypadku są to przedmioty, które chcę rozszerzać w szkole średniej (idąc do klasy humanistycznej lub dziennikarskiej stawiam na angielski, polski, historię i geografię). Później ćwiczyłam czekanie na swoją kolej i kontrolowałam nawyk łapczywego jedzenia.

Za to znaczny sukces odniosłyśmy w ćwiczeniach z przywołania. Uważam tą umiejętność za absolutną podstawę, dlatego często poświęcamy czas takim ćwiczeniom. Rok temu powiedziałabym, że do perfekcji jeszcze długa droga, a dzisiaj uważam, że mamy to praktycznie opanowane! Przykładem może być chociażby sytuacja, którą opisałam w tym poście na Instagramie.



POLECAJKI 

WPISY NA BLOGACH

W lutym na blogach działo się mało. A może inaczej - być może działo się dużo, ale moją uwagę zwrócił tylko mały tego odsetek. Stąd niżej znajdziecie tylko trzy publikacje. Może będzie to motywacją, aby zajrzeć i przeczytać? Tego nie wiem, choć jestem pewna, że naprawdę warto!

  • Czy można zarazić się koronawirusem od psa? - w ostatnim czasie jesteśmy świadkami epidemii wirusa z Wuhan. Póki co w Polsce ni widu (aktualizacja: jeden oficjalnie potwierdzony przypadek), lecz słychu - panika jest rozsiewana na ogromną skalę. Ale czy możemy obawiać się zakażenia ze strony naszych czworonożnych pryjaciół? Odpowiedzi udziela Milena z bloga How to Hau. 
  • Cel w tworzeniu - czy mam prawo nie wiedzieć? - jako bloger sama bardzo lubię poznawać teorie innych w tym temacie. Tym razem o blogowaniu pisała Zośka z bloga B The Great i choć mamy nieco inne podejście, uważam że te kilkaset słów jest naprawdę wartych przeczytania. Dlaczego? Ponieważ ten wpis to jubileuszowa kwintesencja wiedzy, jaką zdobyli przez ostatnie cztery lata działalności w psiej blogosferze, a to serio szmat czasu!
  • Janusze i Grażyny polskiej kynologii. Ratuj się kto może! - jak się okazuje, Grażyny i Janusze są osobistościami, które wypowiadają się - niestety - także w temacie psów. Poczytajcie, jeśli chcecie poznać najgłupsze tezy, które propagują. Ja nadal nie wiem czy się śmiać czy płakać...


PSIO-LUDZKIE GADŻETY

W związku z moim obecnym ekologicznym stylem życia, w lutym zaoszczędziłam trochę pieniędzy... To znaczy: tylko za pierwszą rzecz z tego zestawienia zapłaciłam i wcale nie wiąże się to z tym, że resztę zdobyłam nielegalnie. Siódme - nie kradnij! Poczytajcie, więc o tej jednej, jedynej rzeczy, która zachęciła mnie do sięgnięcia po zawartość mojego portfela, a jest to...

Mi Band 4

Ci, którzy śledzą nasze social media na bieżąco, niewątpliwie zauważyli, że na mojej ręce od początku lutego znajduje się nowa "biżuteria" - smart band (tłumacząc z angielskiego: inteligentna opaska) firmy Xiaomi. Jej fenomen polega na tym, że oprócz pełnienia funkcji normalnego zegarka, mierzy: ilość kroków i dystans, jaki pokonaliśmy w ciągu dnia, tętno, pokazuje pogodę na najbliższe kilka dni, można na niej ustawić budzik, a z racji zsynchronizowania z telefonem, kiedy ktoś próbuje się ze mną skontaktować - wibruje. Chociaż moim ulubionym zastosowaniem Mi Banda jest to, że za pomocą jednego z przycisków pomaga mi w znalezieniu komórki...

Walentynkowe Warsztaty Fotograficzne 

Walentynki to na ogół święto zakochanych, a ja wraz z moją przyjaciółką, postawiłam na spędzanie tego dnia w kreatywny sposób - wybrałyśmy się na warsztaty w dziedzinie fotografii, które akurat odbywały się w pobliskim Młodzieżowym Domu Kultury. Myślę, że było to fajne przeżycie - zobaczyłyśmy jak zmieniała się budowa i funkcje aparatu na przestrzeni ostatniego wieku, zagłębiałyśmy tajniki tzw. street foto, a w przerwie jadłyśmy pyszne drożdżówki z najlepszej piekarni w mieście!

Całe wydarzenie krótko zrelacjonowałam na InstaStories, ale zapisałam je w wyróżnionych relacjach z myślą o osobach, które nie śledzą naszego konta na Instagramie na bieżąco. Jeśli, więc ciekawi was np. jak zmieniał się wygląd matrycy aparatu na przestrzeni lat, to zajrzyjcie tutaj.

Ebook "Polskie biznesy, które wymiatają"

Żyjemy w czasach, kiedy jeszcze spode łba, patrzy się na osoby, które spełniają swoje marzenia i prowadzą kreatywne biznesy, na podstawie własnych zainteresowań. Całe szczęście, że ludzkość zna, także kobiety, które nie boją się tego co powiedzą ludzie i mimo wszystko zarabiają, budując markę. Ola Budzyńska w towarzystwie Klaudyny Maciąg, stworzyły darmowy elektroniczny spis #Girl Boss - można pobrać go, klikając w ten link.


Tym wpisem zamykamy luty i mkniemy dalej - dosłownie, sama nie mogę uwierzyć w to, jak ten czas szybko leci! Myślę, że mimo tony nauki, miesiąc okazał się całkiem udany - osiągnięcia i dobre rzeczy znacznie przeważają nad jego niedoskonałościami. A jaki będzie marzec? Wierzę, że równie owocny w sukcesy. Ten wpis, jednak dobiega już końca, a o planach na najbliższe tygodnie opowiem w tą środę na InstaStories - nie zapomnijcie wpaść na nasze konto, gdzie jest nas o wiele więcej nieidealnej codzienności, ale i krótkich mądrości w psiej tematyce, skłaniających do refleksji!

A jak wyglądał wasz luty? Jakie sukcesy udało wam się osiągnąć? Co będziecie robić w marcu? 

ZOBACZ INNE WPISY, OPUBLIKOWANE W LUTYM:


Podobne teksty

2 komentarze

  1. Dziękuję za wspomnienie o mnie, bardzo mi miło!
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Skoro tekst naprawdę mądry to dlaczego by nie?

      Czekam na więcej!

      Usuń

Dla każdego internetowego twórcy komentarze są motywacją do dalszego działania, dlatego jeśli chcecie zakomunikować mi, że robię coś dobrze napiszcie mi kilka słów!

Z chęcią przeczytam wasze adnotacje co do tekstu, który (mam nadzieję) wcześniej przeczytaliście. Co o tym myślicie na ten temat?