Wiosenne Q&A - pierwsze w historii bloga

by - marca 21, 2019


Dzisiaj przed ostatni czwartek marca, dzień wagarowicza i zarazem pierwszy dzień wiosny! Koniec (a przynajmniej miejmy taką nadzieję) z mrozem i innymi koszmarkami zimowymi. Czas zacząć zupełnie nowy okres swojego życia i docenić piękno, odradzającej się na nowo - przyrody. 

A z tej okazji przygotowuje dla was Q&A. Nigdy czegoś takiego nie pisałam, ponieważ nie miałam tylu obserwujących, którzy zadaliby mi zadowalającą ilość pytań, aby taka notatka mogła powstać. Teraz już nie muszę się do końca o to martwić i z całego serca dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego wpisu. 

I tym akcentem płynnie wskoczymy w dalszą część naszej zacnej notatki. Uprzedzam, że pytania będą dotyczyć bardziej mnie niż Peppy (to była wasza decyzja!), jednak przez ten fakt, będziecie mogli lepiej mnie poznać. Ja tam lubię wiedzieć, kto do mnie piszę - nie wiem jak wy. 

 1. Co chciałabyś studiować? 

Trudne! Bardzo przyciąga mnie zawód weterynarza, chociaż jeszcze bardziej interesuje mnie psi trener oraz dietetyk. Z chęcią byłbym to wszystko połączyła, jednak martwi mnie fakt, czy miałabym wówczas czas dla rodziny i moich psów przede wszystkim? Kiedyś chciałam studiować architekturę i teraz również nie miałabym z tym większego problemu, jednak ten kierunek wymaga znajomości królowej nauk, czyli matematyki. Nie żebym była jakaś szczególnie kiepska, gdyż matematykę w miarę lubię, ale nie przepadam za skalą i tego typu rzeczami, a wydaje mi się to ważne, jeżeli decydujemy się na studia architektoniczne. Do studiów zostało mi jeszcze naprawdę kilka szalenie długich lat, jednak już teraz wiem, że chciałabym wiązać moją przyszłość zawodową z psami i ogólnie ze zwierzętami. Co z tego wyjdzie? Czas pokaże. 

 2. Do jakiej szkoły się wybierasz (liceum/technikum/profil)?

Nad tym też szczególnie się nie zastanawiałam, bo mam jeszcze trochę ponad rok do podjęcia ostatecznej decyzji. Jeśli chodzi o wybór szkoły średniej, mam dylemat między liceum, a technikum. Do tego pierwszego mogłabym bez problemu dojechać autobusem, bezwzględnie na które liceum, w moim mieście bym się zdecydowała. Mam dwie szkoły licealne na oku. Pytanie, czy za ten dziki rok będę wystarczająco dobra, aby mnie tam przyjęto. Ale, że ja nie dam rady? 

Natomiast jeśli chodzi o technikum, to jest to już nieco bardziej skomplikowana sprawa. Mianowicie mam nieco ponad godzinę drogi autem, do najbliższego technikum weterynaryjnego, które przykuło moją uwagę. Dlatego też, myślę że raczej wybiorę liceum. 

Profil? Szczerze powiedziawszy, nie mam zielonego pojęcia. Najbardziej interesującą opcją wydaje mi się na razie human, chociaż boję się o gramatykę, bo jest to coś czego nie lubię. Klepanie na pamięć, sztywnych regułek to również nie moja bajka. Dlatego jeszcze się waham. 

3. Wolisz kupne smaczki, czy DIY smaczki?

To zależy, chociaż często stawiam na prostotę, zaopatrzając się w zapasy żywieniowe, poprzez sklepy internetowe. Lubię tę opcję, gdyż jak wiadomo - jest szybko i łatwo. Nie żebym jednak, była jakaś szczególnie leniwa, bo jestem, no nie ukrywam - ale tylko troszeczkę. A to można wybaczyć, prawda? 
Własnoręczne smaczki też robiłam i ponoć Peppa zajadała ze smakiem, chociaż gdy robiłam je pierwszy raz - wyszły nieco za duże. Dyskwalifikowało je to, z użycia jako żarcie do szamanka na treningach, co nieco mnie podburzyło. 
Podsumowując - częściej stawiam na opcję kupna gotowców, jednak jestem otwarta na nowe przepisy i z chęcią mogę jakiś wykonać. Na razie testowałam tylko jeden - na ciasteczka dla psów, marchewkowo - jabłkowe. 

4. Peppa to twój wymarzony pies, czy jednak kochasz ją, ale następny byłby inny? 

Pepinowska nie jest moim wymarzonym psem (a kiedyś uparcie szerzyłam ideę, że tak właśnie jest) i tak, nie zdecydowałabym się nigdy w życiu na pekińczyka, ani innego przedstawiciela ras brachycefalicznych. W ogóle jestem fanką psów większych, a mój obecny dzieciak do tej grupy się nie zalicza. Chociaż niewątpliwie ma to swoje plusy. 
Kocham ją, taką jaką jest i myślę, że w miarę potrafię uszanować jej trudny i problemowy charakter, jednak po raz kolejny nie skoczyłbym po takie wyzwanie wychowawcze. Ale wiecie co? Myślę, że to najgorsze mamy już za sobą. A o moich preferencjach i oczekiwaniach wobec psich futerek, wyraziłam się dokładnie w zakładce Natalia. Jeśli zatem, interesowałoby cię to, najdroższy mój psiarzu - to wiesz już gdzie szukać owych informacji.  

5. Skąd pomysł na prowadzenie Instagrama i bloga? 

Mamy też Fanpage, jak coś! 
Na początku założyliśmy naszą stronę na Facebooku, aby dzielić się doświadczeniem, z innymi psiarzami i prowadzić zapis naszych wspomnień w formie elektronicznej. Gdy zebrało się tam trochę ludzkości, zauważyłam, że większość blogerów, którzy mnie śledzą - mają również swoje miejsce w internecie. Marzyłam o tym już od jakiegoś czasu, jednak Natalcia miała problem z założeniem strony. Po czasie udzielono mi pomocy i od tego czasu (a dokładniej końcówki czerwca, ubiegłego roku) wygodnie rozsiadłam się tutaj i na razie nie zamierzam opuszczać tego miejsca. 
Co do Instagrama - powstał, bo przecież powszechnie wiadomo, że jako bloger, powinnam zaopatrzyć się w inne media, niż Facebook i blog. I tak też powstał nasz profil. 

 6. Lubisz się uczyć? W której jesteś klasie? 

Szczerze? Nauka niektórych przedmiotów, a głównie historii sprawia mi przyjemność. Chociaż zależy to jeszcze od materiału. Jak wiecie, albo i nie - najbardziej lubię okres średniowiecza i z uśmiechem na twarzy, uczę się właśnie tego. Szczególnie podoba mi się nauka o życiu królów i ludności w XIV wieku. Inne przedmioty, nie sprawiają mi już takiej przyjemności, ale wiadomo - uczyć się ich muszę i tak też robię. Jeżeli chodzi o naukę, taką niezwiązaną z naszą, ukochaną placówką edukacji - jest okej, póki uczę się tego co lubię. 

A jeśli chodzi o dalszą część pytania, jestem w szóstej klasie.

7. Jak długo masz już Pepina? 

Teraz leci już czwarty rok! Olaboga. Ale szalenie szybko zleciało! 
Peppa jest u mnie dokładnie, od 24 września 2015 roku i mimo, że mój wymarzony pies to nie jest - nie wyobrażam sobie tych czterech lat, spędzić inaczej, niż z nią. Tyle dzikich przygód, by mnie ominęło!

 8. Co chciałabyś w sobie zmienić? 

Jeśli chodzi o wygląd to nic. Natomiast jeżeli miałabym mówić o charakterze, z miłą chęcią pozbyłabym się z siebie lenistwa i zaczęłabym lepiej planować swój dzień. Poza tym wszczepiłabym w siebie również miłość do królowej nauk (czytaj: matematyki) i do innych przedmiotów ścisłych. No i mniej chcenia, więcej robienia. Lubię siebie i starań się to należycie podkreślać. 

 9. Czy masz w planach naukę nowych sztuczek z Peppą? 

No ba! Ciągle się czegoś uczymy, nad czymś pracujemy. Nie mamy w planach, aby osiąść na laurach i nie robić nic. Nie mam jednak, jeszcze pomysłu na jakieś konkretne komendy i z chęcią poczytam wasze propozycje. Na razie umiemy (o ile moja droga pamięć, mnie nie myli) tylko, a możeleżeć, poproś, łapa, zostań, wolno i nie wolno, przytul, skok, wróć oraz siad.  Może to trochę mało, ale uprzejmie powiadamiam, że pracę z psem zaczęłam około rok temu i uważam, że to i tak znakomity wynik. 

 10. Jakie zwierzę byłoby twoim patronusem (o ile lubisz Harrego Pottera)? 

Harrego lubię, ale nie jest to taka miłość, jaka łączy mnie ze Star Wars'ami. Swego czasu umiałam obejrzeć kilka filmów jednego dnia. Jest spoko. Przechodząc jednak do pytania, to bardzo jest ono skomplikowane. Nie mogę się zdecydować! Bardzo chciałabym żeby moim patronusem został lis, albo wilk. Lis, bo jest uparty, niezależny i chytry (do tego niesamowicie czarujący!). Natomiast wilk, gdyż jest bardzo zbliżony do psa, niezależny, duży, potężny oraz mężny. 

11. Ulubione blogi, Instagramy, Fanpage i psie firmy?

Oj, mogłabym tak wymieniać w nieskończoność! Tym razem, jednak ograniczę się do zaprezentowania wam moich siedmiu, albo jeszcze mniej ulubionych. Każde miejsce w sieci postaram się krótko opisać, zwracając uwagę na to czym się wyróżniają. Dopowiem jeszcze, że kolejność jest losowa. 
Uwaga! Jeżeli macie tylko marne piętnaście minut, to zapewniam, że nie warto wyszukiwać stron, które wam niżej podam, bowiem możecie się tam zgubić na dobre kilka godzin!

Blogi, Instagramy oraz Fanpage 

Tutaj podam wam linki, tylko i wyłącznie do blogów, jednak po zajrzeniu na takowe, bardzo szybko odnajdziecie również ich Fanpage oraz Instagrama. A najbardziej ulubionymi, z tej kategorii są następujące witryny. 
⇨ B The Great - tę stronę tworzy, Zosia, szalona fanka filmów Disneya oraz książek, wraz z Beethovenem, czyli biało - czarnym Borderem. Zadziwia mnie ich oryginalność i fakt, ile ich duet wniósł dotychczas do mojego życia. 
⇨ Smells Like Adventure - dzikie przygody Łaciatego beagle'a i Dominiki, która poniekąd sprawiła, że ten blog wygląda, tak jak wygląda - śledzę z należytą dokładnością. I wam radzę to samo, bo naprawdę jest warto!
⇨ Vuk Vuk - dwa Bordery, które tworzą te stronę to po prostu niebo. Do tego jest również Weronika. czyli właścicielka papika i starszyzny. Kocham ich opisy i chyba byłoby trudno sprawić, abym przestała je czytać. 
⇨ Dzikość w sercu - mówiłam wam, że mimo, iż nie podróżuje zbyt dużo, kocham wszelkiego rodzaju blogi podróżnicze? Tak, blog Magdy i jej piesów, czyli Krakersa i Fibi, właśnie do takowych należy! Proszę się, jednak nie przestraszyć, gdyż ich stronka na razie jest w remoncie!
⇨ My Heart Chakra - kiedyś miał być to blog, tylko i wyłącznie Gosi, a teraz przejęły go, jej trzy przecudnej urody pieski. A mianowicie - Baloo i Ruby (mój najukochańszy Pucznik!), czyli Aussie oraz Nenya - Border Collie. 
⇨ Kobieca Foto Szkoła - to jeden z dwóch blogów, nie o tematyce psiej, które śledzę. Wszelkie kursy zawsze na propsie, sztosik i w ogóle bardzo okej, a tutaj jest ich mnóstwo. Dzisiaj zapisałam się nawet na jeden z nich. A co m tam!
⇨ Blue Kangaroo - studencki blog Ani, z którego czerpie moja nauka. I w sumie dobrze, bo znalazłam rzetelne źródło informacji, na temat sposobów, pokazujących jak tu coś, do mojej główki wbić. 

Psie firmy 

Nie śledzę ich dużo, a z połowy nic tak naprawdę nie mam, ale mimo wszystko postanowię je tutaj zamieścić, bo kiedyś chciałabym zaopatrzyć moje piesie, w coś z tych marek. 

⇨ Hauever - sprzedają własnoręcznie robione akcesoria dla psów oraz ich właścicieli. Ich saszetka treningowa, która ostatnio pojawiła się na rynku to jakiś hit! Dosłownie!
⇨ Furkidz.eu - również zajmują się sprzedażą własnoręcznie robionych akcesoriów, jednak posiadają oni nieco szerszy asortyment. Ich produkty na tyle urzekły Bark Side'ową matkę, że zaopatrzyła się ona w dwie obróżki dla Pepina, z tej oto firmy. W styczniu pisałam ich recenzję i chyba była naprawdę dobra, skoro jest to najpopularniejszy wpis z historii bloga. 
⇨ Belcando - super karmy mokre i nie tylko, chociaż Peppa jadła tylko te pierwsze. Tutaj również pisałam recenzję (na początku tego miesiąca). Cieszy mnie jakość ich produktów i niesamowicie ich za to podziwiam. 

12. Plany na przyszłość? 

Częściowa udzieliłam już na to pytanie odpowiedzi, już wcześniej, ale jeśli chodzi o takie plany na przyszłość, nie związane z zawodem to marzy mi się drewniany domek, w górach i stado Borderków. Nic innego mi do szczęścia nie potrzeba. Chociaż już, żeby nie było - zdrowie też się przyda. Za kilkanaście lat, po studiach chciałabym również zacząć podróżować po świecie, najlepiej po górach. Nadrabiam zaległości z dzieciństwa! Zasypiać w śpiworze, w namiocie, śpiewając piosenki, nieopodal fajczącego się ogniska - to brzmi jak sen! Mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda. Przynajmniej częściowo. Trzymajcie kciuki!

13. Wygrywasz w totka. Co robisz? 

Oj, to zależy jaka suma! Jednak, domyślam się, że autorka pytania (pozdrawiam serdecznie!) miała na myśli dużą sumkę. Jeżeli, się mylę - proszę o doprecyzowanie pytania w komentarzach. Załóżmy, żę chodziło o taki milion. Nie marzy mi się szczególnie taka sumka, obyłoby się bez. 

Jednak, jeśli wygrałabym - nie obraziłabym się, jakoś mocno i bardzo. Połowę przeznaczyłabym na dom mój, w górach - ten wymarzony oraz jego wyposażenie. Kolejną część na wyposażenie lokalu, gdzie będę pracować, a resztę oddałabym ubogim. Bo co zrobiłabym z taką sumą? 
Proszę wielkie gratulację, za przebrnięcie przez tą trzynastkę! Wam też się należy, jeżeli przeczytaliście całość, bo wyszło naprawdę, szalenie długo. Ja tam lubię długie wpisy, mam nadzieję, że wy również! 


You May Also Like

2 komentarze

  1. Niech Ci się spełnią Twoje plany i marzenia��.

    OdpowiedzUsuń

Dla każdego internetowego twórcy komentarze są motywacją do dalszego działania, dlatego jeśli chcecie zakomunikować mi, że robię coś dobrze napiszcie mi kilka słów!

Z chęcią przeczytam wasze adnotacje co do tekstu, który (mam nadzieję) wcześniej przeczytaliście. Co o tym myślicie na ten temat?